Przesmyk Śmierci w Zdbicach to wąski, około 200-metrowy pas ziemi między jeziorami Smolno i Zdbiczno, gdzie w lutym 1945 roku rozegrały się jedne z najtrudniejszych walk o przełamanie Wału Pomorskiego. Dziś to miejsce pamięci i plenerowe muzeum militarne, gdzie wśród leśnych ścieżek można odnaleźć pozostałości niemieckich bunkrów, betonowe zapory przeciwczołgowe i ślady po walkach sprzed ponad osiemdziesięciu lat.
Nazwa brzmi dramatycznie i faktycznie została wymyślona już po wojnie – nie ma historycznego uzasadnienia, choć dobrze oddaje charakter tego miejsca. Niemcy solidnie zablokowali drogę ze Szwecji do Rudnicy, stawiając po obu jej stronach dwa jednosektorowe bunkry oraz rozstawiając pola minowe i zasieki z drutu kolczastego.
- pozostałości bunkrów z czasów II wojny
- ślady walk na betonowych fragmentach
- piękne widoki jezior Smolno i Zdbiczno
- edukacyjne ścieżki historyczne
- unikalny skansen bojowy I Armii Wojska Polskiego
Historia walk o przesmyk w lutym 1945
W nocy z 4 na 5 lutego 1945 roku oddziały polskiej 4. Dywizji Piechoty wraz z żołnierzami Armii Czerwonej dotarły do tego miejsca po wyczerpującym, 250-kilometrowym marszu z Bydgoszczy. Przed nimi stanęły dobrze zakamuflowane schrony bojowe o odporności B1 z żelbetowymi murami grubości około 1,5 metra, otoczone licznymi zaporami.
Walki trwały od 6 do 8 lutego. Początkowo żołnierze 3. batalionu 12. pułku piechoty bezskutecznie próbowali pokonać niemiecką obronę – kolejne ataki piechoty powodowały tylko dalsze straty. Dopiero po sprowadzeniu armatohaubicy i rozpoczęciu ostrzału artyleryjskiego 8 lutego około godziny 10:00 udało się zniszczyć schrony. W południe tego samego dnia przesmyk został zdobyty, co pozwoliło na przełamanie niemieckiej linii obrony Wału Pomorskiego na przestrzeni kilkunastu kilometrów.
Według niektórych źródeł w walkach na przesmyku zginęło około 300 żołnierzy polskich i radzieckich, choć ta liczba bywa kwestionowana przez historyków jako niepotwierdzona.
Co zostało z fortyfikacji Wału Pomorskiego
Spacer po Przesmyku Śmierci to trochę jak lekcja historii w terenie. W lesie zachowały się podstawy dwóch niemieckich bunkrów bojowych – te masywne konstrukcje zostały zniszczone podczas walk artyleryjskich, ale ich fundamenty wciąż są widoczne. Można dostrzec ślady po kulach na betonowych pozostałościach.
Betonowe zapory przeciwpancerne, które od razu rzucają się w oczy, to ciekawostka – zostały postawione dopiero w latach 70. XX wieku podczas budowy skansenu militarnego. Nie są więc oryginalnym elementem niemieckich umocnień, choć dobrze ilustrują charakter tego typu fortyfikacji. Zachowały się natomiast fragmenty oryginalnego drutu kolczastego z zasieków przeciwpiechotnych oraz pozostałości po polach minowych.
Skansen Bojowy I Armii Wojska Polskiego
W 1983 roku władze powiatu wałeckiego wraz z wojskiem postanowiły stworzyć tu skansen bojowy, który miał na szeroką skalę odtworzyć obraz bitwy z 1945 roku. Wybudowano parking, pawilon dla turystów, drogi dojazdowe i ścieżki wzdłuż umocnień. Planowano ustawić wozy bojowe i inżynieryjne, które brały udział w walkach z III Rzeszą, a także wybudować wielki pomnik zdobywców Wału Pomorskiego.
Pomysł nie został zrealizowany w pełni. Postawiono działa przeciwlotnicze, haubice oraz czołg T-34, który brał udział w walkach o przełamanie Wału. Część tego wyposażenia można zobaczyć do dziś, choć miejsce nie jest już tak zadbane jak w czasach swojej świetności.
Na przesmyku stoi głaz pamiątkowy – kiedyś był na nim umieszczony tablica upamiętniająca walki, ale niestety została skradziona.
Dla kogo jest to miejsce
Przesmyk Śmierci zainteresuje przede wszystkim miłośników historii wojskowej i fortyfikacji. To nie jest typowa atrakcja turystyczna z przewodnikami i multimediami – raczej autentyczne, nieco zapomniane miejsce pamięci, które wymaga odrobiny wyobraźni i podstawowej wiedzy historycznej.
Rodziny z dziećmi mogą tu przyjechać na spacer po lesie połączony z lekcją historii – dzieciaki zazwyczaj fascynują się bunkrami i czołgami. Trzeba jednak pamiętać, że to teren leśny z nierównym podłożem, więc z wózkiem dziecięcym może być trudno.
Miłośnicy militariów i tzw. urbex znajdą tu interesujące obiekty do sfotografowania i zwiedzenia. Można spokojnie pospacerować ścieżkami, poszukać pozostałości po umocnieniach, przyjrzeć się konstrukcji bunkrów.
Jak dojechać do Przesmyku Śmierci
Przesmyk znajduje się w okolicy wsi Zdbice w powiecie wałeckim, województwo zachodniopomorskie. Z Wałcza jedzie się w kierunku Zdbic – za tablicą miejscowości trzeba skręcić w lewo w drogę leśną. Jest kierunkowskaz z napisem „Przesmyk Śmierci”, więc w teorii trafienie nie powinno być problemem.
W praktyce droga leśna jest dopuszczona do ruchu kołowego i istnieje parking, ale trzeba się liczyć z tym, że w pewnym momencie droga się rozwidla i nie ma dalszych podpowiedzi. Jadąc od strony Wałcza, po rozwidleniu należy skręcić w prawo. Droga może być wyboista, po deszczu błotnista, więc samochód terenowy będzie wygodniejszy niż miejska limuzyna.
Przesmyk leży na szlaku turystycznym prowadzącym przez Szwecję, Golcowe Bagno i Zdbice. Trasa jest oznakowana tabliczkami i prowadzi przez malownicze tereny, gdzie widoczne są rzeka Zdbica, Staw Leszczyński oraz rezerwat florystyczny Golcowe Bagno chroniący torfowiska przejściowe.
Praktyczne informacje dla odwiedzających
Wstęp na teren Przesmyku Śmierci jest bezpłatny. To miejsce dostępne całą dobę, cały rok – nie ma godzin otwarcia ani bramek. Można przyjechać o dowolnej porze, choć oczywiście wizyta w dzień jest bezpieczniejsza i pozwala lepiej zobaczyć detale fortyfikacji.
Czas zwiedzania: warto zarezerwować około godziny do półtorej. To wystarczy, żeby spokojnie przejść się ścieżkami, obejrzeć pozostałości bunkrów, zapory betonowe, sprzęt wojskowy i zrobić zdjęcia. Jeśli ktoś jest pasjonatem i chce dokładnie zbadać każdy zakamarek, może zostać dłużej.
Na miejscu nie ma żadnych udogodnień turystycznych – ani toalet, ani punktu gastronomicznego, ani przewodników. To po prostu leśny teren z historycznymi pozostałościami. Warto zabrać wodę i coś do jedzenia, jeśli planuje się dłuższy spacer po okolicy.
Przesmyk Śmierci można połączyć z wizytą w Wałczu, gdzie znajduje się Cmentarz Wojenny z grobami żołnierzy poległych podczas walk o Wał Pomorski, oraz z jazdą wzdłuż innych pozostałości Wału – pas fortyfikacji rozciąga się od Szczecinka przez Kręgi, Dudylany aż po Nadarzyce. W całym powiecie wałeckim jest mnóstwo schronów i bunkrów do zobaczenia.
Współrzędne GPS: 53°20’473″N 16°30’333″E
