Coraz mniej zwierząt trafia do jednego ze schronisk w Pile

Niemal każdego roku do największego schroniska w Pile trafiało mnóstwo czworonogów. Były to zarówno psy, jak i koty w zależności od tego, jakie zguby ludzie znajdowali na ulicach lub na obrzeżach miast. Czasami również dochodzi do sytuacji, gdzie zwierzęta są porzucane przez właścicieli niedługo po momencie narodzin. Niektóre osoby odrzucają psa lub kota, bo się nim znudziły lub nie chcą już zajmować się zbytecznym problemem ze względu na to, że zwierzęta rodzą kolejne. Niektóre z czworonogów niestety nie kojarzą ludzkiej dłoni z delikatnym i czułym dotykiem, a jedynie z tyranią i strachem o własne życie.

Dlatego wiele z nich musi odnajdować schronienie w schronisku dla zwierząt, gdzie czekają na szansę o lepsze jutro. W ubiegłym roku do schroniska Miluszkowo trafiło około 350 zwierząt. Mimo wszystko liczba jest ta o wiele niższa w zestawieniu z ubiegłymi latami. Na przykład w 2020 roku trafiło tam ponad 400 zwierząt, a w 2019 jeszcze więcej, ponieważ aż 550 zwierząt (w tym psy i koty). Podobne usługi świadczy jedno z popularniejszych schronisk w Warszawie https://warszawainfo.pl/pomoc-dla-kazdego-schronisko-na-paluchu-ofiaruje-wsparcie-dla-pupili-uchodzcow/.

Z roku na rok liczba czworonogów trafiający do schroniska się zmniejsza

Pracownicy schroniska pragną, aby każdy zwierzak znalazł sobie dom, dlatego też bardzo ważne są przemyślane adopcje, dzięki którym rodzina będzie mogła znaleźć nowego przyjaciela, a zarazem stworzą warunki do życia dla czworonoga, który ich potrzebuje. Pracownicy schroniska robią wszystko, aby tylko zwiększyć liczbę zwierząt, które trafiają do adopcji. W listopadzie do 2021 roku dzięki pracy schroniska Miluszkowo do adopcji trafiło ponad 100 psów i około 60 kotów. Jeżeli zliczymy jednak liczby z trzech ostatnich lat, szybko zauważymy, że są o wiele bardziej imponujące.

Ponieważ w trzyletnim okresie pracownikom udało się sprawić, aby do adopcji trafiło 360 psów i ponad 250 kotów. Dzięki ich ciężkiej pracy coraz więcej czworonogów znajduje swój nowy dom. Pracownicy zwracają uwagę na to, że ogromny wpływ na zwiększenie liczby adopcji bezdomnych zwierząt mogła mieć również pandemia koronawirusa ze względu na to, że coraz więcej osób pragnie mieć kompana do towarzystwa, który będzie im umilał wolny czas.